Agnieszka Orzechowska

Kierunki plastyczne od zawsze mnie pociągały, jednak nie zawsze malarstwo było na pierwszym planie.
Początkowo wcale nie myślałam o malowaniu. Bardziej interesowała mnie fotografia. W mojej głowie pojawiały się jednak obrazy – wizje, których nie dało się zainscenizować. Grafika komputerowa wydawała mi się dla nich zbyt płaska, dlatego sięgnęłam po pędzle i farby.

Nie maluję w konkretnym stylu. Za każdym razem muszę dopasować się do potrzeb Opiekuna danej osoby, jego charakteru, jego predyspozycji.Zarówno kolorystyka, jak i technika kładzenia farb, czy styl obrazu, różnią się. Są indywidualne dla każdego wizerunku.

Opiekunowie nie są przywiązani do jednej tradycji religijnej. To nam jest ona potrzebna, a nie im. Mluję poza systemem religijnym, tak, jak zostaje mi pokazany obraz. Niektórzy Opiekunowie są typowo „anielscy”, ale znaczna część wogóle nie ma nic wspólnego z takimi tradycjami jak chrześcijanizm. Jestem otwarta na wszystkie wizje, żadnej nie neguję.

Maluję głównie na płótnie farbami akrylowymi. W odróżnieniu od farb olejnych, akryle szybko schną i świetnie nadają sie do ekspresyjnego tworzenia obrazów.